Strona główna

przywiązanie


Siedząc na balkonie, w ten pochmurny i chłodniejszy niż ostatnio dzień czytałam książkę, siedząc w bujanym fotelu i co rusz spodglądając na ganiające się wśród gałęzi modrzewia ptaki. Pu spał niedaleko, zwinięty w kłębek, taki spokojny. Jak śpi, to coraz bardziej przypomina niedźwiedzia. Mały słodki miś.
W pewnym momencie Pu podniósł głowę, popatrzył na mnie, jakby upewniając się czy siedzę tam, gdzie siedziałam, pomerdał ogonem i z powrotem zasnął. A mi zrobiło się tak ciepło w okolicy serca, że nie mogłam się nie uśmiechnąć.


Moiraine 2009-07-18 13:13:28
skomentuj (4)